W sobotę wybrałam się do SH na zakupy.
Chciałam kupić coś dla siebie i synka.
Niestety nic nie znalazłam dlatego, że od tygodnia było wszystko po złotówce i niestety wieszaki były prawie puste.
Udało mi się jedynie kupić dwie pary spodni dla córki sąsiadki.
W sobotę natomiast zostałam zaskoczona.
Przyszły do mnie dwie paczki.
Jedna zaginęła i znalazła się prawie po dwóch miesiącach, a o drugiej zapomniałam.
Nie pamiętam dokładnie cen tych rzeczy.
Czapka chyba kosztowała 120zł, a biustonosz około 60zł.