środa, 7 marca 2012

21

Ostatnio na dworze robi się coraz cieplej, chociaż od jutra zapowiadają znowu przymrozki. 
Dostaję aż gęsię skórki na myśl o zimnie. Chcę wiosny, a najlepiej jakby od razu po zimie było lato.
Jeśli chodzi o pogodę to mam wymagania nie do zrealizowania. :-( Niestety nie można chcieć wszystkiego.

Ostatnio poważnie zastanawiam się nad zmianą fryzury.
Niestety nie wiem czy to prawda, ale słyszałam, że w czasie ciąży kobiety nie powinny chodzić do fryzjera.
Powód?  Za dużo szkodliwych substancji (lakiery do włosów, itd:. ) Dlatego sama nie jestem pewna czy iść czy nie. Wiem, że moje włosy potrzebowały by takiej wizyty. Myślałam o grzywce, ale takiej na  skos. 
 




Spodnie dresowe- Bazar
Bluzka- SH 
Trampki- Bazar



Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają dzisiejszy makijaż.

wtorek, 6 marca 2012

ŁOSOŚ Z GRILA

ŁOSOŚ Z GRILLA
-0.5 kg łososia
-bazylia,
-oregano,
-majeranek,
-sól i pieprz. 

Łososia przyprawiamy bazylią, oregano, majerankiem, solą i pieprzem. 
Kładziemy na tackę aluminiową i grillujemy 15 minut.
Jeśli nie ma pod ręką tacki aluminiowej każdy kawałek łososia można zawinąć w folię aluminiową.
Przy użyciu foli aluminiowej do każdego kawałka łososia można dodać jeszcze liść laurowy, ziele angielskie i cebulkę pokroją w kostkę lub paski.

SOS
-pomidory z puszki,
 -połowa dużej cebuli lub jedna mała, 
-dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego, 
 -zioła prowansalskie,
-sól i pieprz.
 Pomidory z puszki miksujemy z koncentratem pomidorowym i ziołami prowansalskimi. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na patelni.  Następnie pomidory dodajemy do przyrumienionej cebuli i chwilkę dusimy.

Sos można podać z ziemniakami, ryżem, makaronem lub kaszą. 
Dodajemy cytrynę do skropienia ryby.

SMACZNEGO



niedziela, 4 marca 2012

20

Powoli małymi kroczkami zbliża się Pani Wiosna. Ptaszki ćwierkają już od samego rana. Nawet dwa razy udało mi się usłyszeć i zobaczyć w lesie dzięcioła stukającego w korę drzewa. Mam takie małe przeczucie, że zima już nas nie zaskoczy. Na dworze robi się w końcu coraz cieplej.

PS: Bardzo przepraszam za jakość zdjęć, ale lustrzanka jest w naprawie i muszę niestety sobie poradzić cyfrówką.  :'-(







Sweter-  Bershka
Sukienka- Dunnes SH
Legginsy- bazar
Buty- Deichmann 

piątek, 2 marca 2012

MAM OCHOTĘ NA CHWILECZKĘ ZAPOMNIWNIA

Dziś od samego rana miałam ochotę na coś słodkiego. Powiem wam szczerze, że przed ciążą prawie nie jadłam słodyczy w ciąży oczywiście też. Zaskoczyłam sama siebie aż tak wielką chęcią zjedzenia czegoś słodkiego. Tylko sobie nie pomyślcie, że codziennie pożeram górę słodyczy i ciastek. Ja nie należę do tego gatunku ludzi. 
Nie mogło się obyć bez cappuccino i nowego numeru Avanti.

środa, 29 lutego 2012

WYPAD DO SH

Wczoraj tradycyjniejszy jak w każdy wtorek postanowiłam wybrać się na małe zakupy do SH. Niestety kupiłam tylko dwie rzeczy. Podobała mi się jeszcze narzuta i sweter, ale za drogo by mnie to kosztowało. Więc dziś zaprezentuję wam moje zdobycze.

czarna-Dunnes


 

niedziela, 26 lutego 2012

ŚWIETNE DODATKI

Dziś chciałam zaprezentować wam kilka dodatków które wpadły mi w oko. Zamierzam zastać właścicielką niektórych z nich  o ile będą jeszcze dostępne.  W zeszłym roku kupiłam w tym sklepie internetowym torebkę w kształcie serca, rękawiczki w kropki i pierścionek w czarna kulką. Zakupy w tym sklepie mogę śmiało polecić. Jeśli chodzi o dodatki to nie mogę się oprzeć kupnu rękawiczek, nakryć głowy i torebek.


























Źródło: Restyle

piątek, 24 lutego 2012

19

To już mija dwudziesty czwarty tydzień. Synek rośnie, a wraz z nim oczywiście brzuszek. :-) Na razie sześć kilogramów więcej od wagi początkowej. Mam nadzieję, że do końca ciąży nie przytyję więcej niż piętnaście kilogramów. Ostatnio mam spore zachcianki na owoce, warzywa i ryby. Żałuję, że w ciąży nie mogę jeść sushi  i tatara, ale jak tylko przestanę karmić piersią to sobie odbiję. :-P Na szczęście nie mam zachcianek na słodycze. Zresztą powiem wam, że nawet przed ciążą prawie nie jadłam słodyczy. Moja mama nie raz wspominała, że jak ja z bratem  dostawaliśmy słodycze na Boże Narodzenie to oni musieli pomagać w nam w jedzeniu. Nigdy nie miałam jakiś zapędów do jedzenia słodyczy.
Jeśli chodzi zaś o dzisiejszy struj nie jest on jakiś szczególny. Taki do chodzenia po domu. Niestety dziś ze względu na pogodę starałam się nigdzie nie wychodzić.